Strajki w A21. Komunikacja w Żorach sparaliżowana.

Strajki w A21. Komunikacja w Żorach sparaliżowana. W ostatnim czasie doszło do dwóch strajków w firmach A21 i V-Bus. Związane to było z opóźnieniami wypłat. 

Strajk ostrzegawczy - 30.07.2021 r.

30 lipca miał miejsc strajk ostrzegawczy. Wtedy o 4:50 nie wyjechał żaden autobus jeżdżący na liniach BKM Żory oraz część pojazdów na trasach ZTZ Rybnik. MZK zaraz po rozpoczęciu strajku  prowadziło rozmowy z przedstawicielami A21. Około godziny 7:00 wszystkie kursy były już realizowane zgodnie z planem. Według rzecznika prasowego MZK problem został zażegnany:

– Kiedy tylko kierownictwo Biura MZK dowiedziało się o planowanym strajku, natychmiast podjęło rozmowy z właścicielem firmy. Ich efektem było spotkanie szefa firmy z pracownikami. Obie strony doszły do porozumienia w sprawie wynagrodzeń. Warto dodać, że MZK realizowało i realizuje wszystkie wymagane płatności na rzecz firmy A21. ~ Mówi Rafał Jabłoński

Drugi strajk 12.08.2021 r.

Dzisiaj miał miejsce kolejny protest kierowców. Tym  razem strajk trwał, aż do godzin około południowych. Tak jak za pierwszym razem nie wyjechały autobusy A21 i V-busa na linie MZK, BKM i ZTZ. Kierujący zastrajkowali z powodu opóźnionych wypłat za lipiec. Cześć kierowców nie dostała jeszcze rano wynagrodzeń. Założenie było takie, że nie wyjadą na linie dopóki, wszyscy kierowcy nie dostaną pieniędzy na konto.

Nie stanęliśmy, dlatego że chcemy podwyżki, my chcemy swojej pensji, na którą zapracowaliśmy, nie dostaliśmy wynagrodzenia za lipiec. Część pieniędzy przyszła, przelewy zaczynają spływać, ale jeszcze wielu kolegów tych pieniędzy nie otrzymało. Postanowiliśmy, że dopóki ostatni kolega nie będzie miał pieniędzy na koncie, dopóty będziemy stać. Jeżeli zostaną nam wypłacone wszystkie zaległości, to jesteśmy w stanie w ciągu 5 minut wyjechać i dla nas nie jest to problemem, ale jeżeli musimy się tak zachowywać, żeby wywalczyć własne ciężko zarobione pieniądze, to nie jest powód do dumy ani dla nas, ani tym bardziej dla właścicieli firm. –  mówi jeden z kierowców Przemysław Jędrzejkiewicz

MZK we współpracy z urzędem miasta w Żorach po nieudanych próbach kontaktu z władzami przedsiębiorstwa zaczęli już organizować komunikację zastępczą. Jednak taka forma transportu nie była konieczna, bo około trzynastej wyjechały wszystkie wozy. Tak na prawdę nikt nie wie, czy jeszcze będą jakieś protesty w Żorskich firmach. W mediach panuje duży chaos. Już po ostatnim strajku problem miał być zażegnany. 

Tabor BKM

Na samym początku w 2014 r. żorski tabor stanowiły Iveco Daily 70C17 / Kapena Urby. Przez lata organizatorzy tamtejszego transportu zrozumieli, że takie pojazdy są za małe. W związku z tym A21 zakupiło różnego rodzaju Mazy, Zazy i Mercedesy. Aż do 2020 r. kiedy to na BKM wyjechało 8 Güleryüz Cobra GD 272 LF. Dodatkowo na liniach zostały 2 Kapeny i tzw. Wetlina. Od kilku dni nie wyjechała na linie żadna z Kapen. Za to Wetlina nie jeździ z powodu złego stanu technicznego. Po prostu nikt nie chce kierować takim złomem. Za to za nią jeździ Mercedes #4109. A21 nie ma w ogóle teraz rezerwy na BKM. Przy powrocie rozkładu szkolnego zabraknie wozów w Żorach. Strajki w A21. 

Przydatne linki:

2 komentarze do “Strajki w A21. Komunikacja w Żorach sparaliżowana.”

Dodaj komentarz